Fundusze inwestycyjne
Pierwsze co przychodzi na myśl ludziom kiedy jest mowa o Funduszach Inwestycyjnych to giełda, drugie co przychodzi im na myśl to kryzys. Można też usłyszeć ile ludzie stracili na Funduszach Inwestycyjnych, ale ilu z nich nie wypłaciło swoich pieniędzy kiedy giełdy były w depresji ekonomicznej? Z badań przeprowadzonych przez DWS Investments szansa na stratę kapitału w okresie inwestowania dziesięcioletniego wynosi 0,02%. Z założenia inwestowania jest długookresowe. Chyba że mówimy o grze na spekulacjach to może się okazać że codziennie jesteśmy do przodu o 20%, aż tu nagle wszystko tracimy. To nie oszczędzanie ani inwestowanie, to hazard. Fundusze Inwestycyjne też mają koszty lecz oferują wiele wyższy zarobek. 10% rocznie tyle tak naprawdę średnio można założyć dla bezpiecznych wyliczeń. Oczywiście może się zdarzy i wiele więcej. Tutaj niestety co roku płacimy podatek Belki od zysku, czyli z każdej zarobionej przez fundusz złotówki dziewiętnaście groszy oddajemy państwu. Niestety nie mamy kontroli nad tym w co są inwestowane nasze pieniądze i najczęściej są one zamrożone na okres dziesięciu-piętnastu lat zanim zobaczmy pierwsze zarobione złotówki. Jest to nowość na rynku produktów finansowych. Dość mało znana, ale robiąca niesamowita karierę. Jest to połączenie ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym. Mamy do dyspozycji około 20 funduszy, które posiadają subfundusze, czyli poruszamy się po 200-300 funduszach w sumie. Sami decydujemy czy oszczędzamy w funduszach akcyjnych – zyskownych ale bardziej niebezpiecznych czy tez zrównoważony, bezpiecznych, gwarantowanych. Czym dalej tym mniejsze ryzyko, ale i mniejsze zarobki. Ale zysk jest podobny jak przy funduszach inwestycyjnych, chociaż w tym roku te produkty już zyskały na poziomie 30%. Skoro o zysku mowa to co z podatkiem Belki? Jest w momencie wypłaty pieniędzy. Nie płacimy go co roku, gdyż jest to ubezpieczenie na życie, które jest zwolnione z płacenia tego podatku co roku. Okres składkowy w wynosi od dwóch do pięciu lat, po tym okresie już można mniejsze kwoty wypłacać. Wszystkie zebrane pieniądze po dziesięciu-piętnastu latach z całkowitym zyskiem można wypłacić. W przypadku konwersji czy alokacji także nic nie płacimy, co niestety jest obecne w przypadku funduszy inwestycyjnych.
Kiedy pytamy ludzi czy warto oszczędzać na swoją przyszłość chyba nikt nie odpowie że nie. A jednak kiedy pytamy się czy Pan lub Pani to robi słyszymy odpowiedź negatywną. Co jest tego przyczyną? Ludzie zdają sobie sprawę że szeroko określone państwo nie dam im wysokich emerytur, bo już teraz jest źle a będzie jeszcze gorzej. Tak samo jeśli jest wybór aby oszczędzić z zyskiem a żyć na kredyt całe życie. A jednak te przysłowiowe 100zł miesięcznie nie jesteśmy w stanie odłożyć na polepszenie naszego życia. Mając do dyspozycji te same produkty inwestycyjne co Niemcy, dalej marzymy o tym że może któregoś dnia wygramy ten milion w lotto. Ale wciąż zazdrościmy Niemcom że mają pieniądze nawet na emeryturze żeby zwiedzać Europę prawie cały rok. Oni jednak nie wygrywają ciągle w loteriach tylko zawczasu oszczędzali inwestując swoje pieniądze w rożne produkty finansowe. Istnieje takie poczucie wśród ludzi gorzej zarabiających, że „bogaci to złodzieje”, bo nie wiadomo skąd udało im się tyle pieniędzy zarobić. Odpowiedź jest prosta – oszczędzali w inwestycjach różnego typu. Prostsze to być nie mogło. Kiedy Konta Oszczędnościowe wchodziły na rynek były przyjęte bardzo serdecznie. Oprocentowanie było wiele wyższe niż na zwykłych Rachunkach Oszczędnościowo-Rozliczeniowych, gdzie wynosiło nawet 0,00001%. Do tej pory są konta z takim oprocentowaniem. Dziś Konta Oszczędnościowe mają nawet 7%. Niestety często nie czytamy umów jakie podpisujemy i tego „małego druczku” na reklamach i gdy później okazuje się że nasze kochane 7% spadło do 5% nie możemy nic zrobić. To jest tak zwane „oprocentowanie zmienne”. Drugą pułapką Konta Oszczędnościowego są opłaty. Od prowadzenia konta, poprzez zwykłe przelewy aż do wypłat z bankomatów. Jakby tak to sobie wszystko przekalkulować to okaże się że zwykły Rachunek Oszczędnościowo-Rozliczeniowy jest bardziej korzystny mimo swojego niższego oprocentowania ale darmowego w większości już prowadzenia, przelewów czy wypłat z bankomatów. Oczywiście można powiedzieć, że nie trzeba wyjmować pieniędzy z Konta Oszczędnościowego tylko ciągle wpłacać i wyciągnąć po dłuższym okresie czasu pieniądze. Jeśli takie ktoś ma zamierzenie to są wiele korzystniejsze możliwości jakie daje nam na dziś dzień rynek finansowy.
Konto księgowe jest to urządzenie służące do ewidencji jednorodnych operacji gospodarczych w ujęciu wartościowym. Konta dostarczają informacji o stanie początkowym poszczególnych składników, bieżących zmianach wartości składników oraz o stanie poszczególnych składników. Elementami konta są nazwa określająca treść ekonomiczną lub numer z zakładowego planu kont, oznaczenie stron konta oraz oznaczenie konta współdziałającego. Operacje zapisywane po stronie winien nazywane są obciążeniem konta, zapisanie w ciężar konta oraz zapisanie po stronie winien lub debet. Zapisanie operacji po stronie Ma nazywa się uznaniem konta, zapisanie na dobro konta oraz zapisanie po stronie Ma lub kredyt. Rodzaje kont księgowych: systematyczne (zbiorcze) oraz analityczne (jednokrotnego zapisu). Konta syntetyczne dzielą się na bilansowe, niebilansowe oraz pozabilansowe. Konta bilansowe przedstawiają stan i zmiany w składnikach majątku i w źródłach ich pochodzenia, dzielą się na aktywne, pasywne i aktywno-pasywne. Operacja gospodarcza to takie zdarzenie, które powoduje zmiany w stanie aktywów i pasywów lub wywiera wpływ na wynik finansowy jednostki. Podlega ewidencji księgowej poprzez rejestrację na konta, np. zakup środków trwałych za gotówkę. Każda operacja gospodarcza jest zdarzeniem gospodarczym, ale nie każde zdarzenie gospodarcze jest operacją, np. otrzymanie oferty czy wysłanie zamówienia. Operacje gospodarcze dzieli się na wynikowe i bilansowe. Wynikowe kształtują wynik finansowy (zysk, strata). Natomiast bilansowe powodują zmiany w składnikach aktywów i pasywów, dzielą się na: operacja aktywna (oddziałuje na dwa składniki aktywów, z których jeden rośnie, a drugi maleje, suma bilansowa się nie zmienia), operacja pasywna (oddziałuje jednocześnie na dwa składniki pasywów, z których jeden rośnie, a drugi maleje, suma bilansowa się nie zmienia), operacja aktywno-pasywna zwiększająca (powoduje zmiany zarówno w aktywach jak i w pasywach przy czym oba składniki ulegają zwiększeniu, suma bilansowa rośnie) oraz operacja aktywno-pasywna malejącą (powoduje zmiany w składnikach aktywów i pasywów, oba maleją, suma bilansowa zmienia się). Zestawienie obrotów i sald jest rodzajem weryfikacji błędów, jakie można popełnić w trakcie księgowania konta. Zestawienie obrotów i sald sporządza się nie rzadziej niż na koniec miesiąca na potrzeby wewnętrzne jednostki. Główną jego funkcją jest kontrola poprawności księgowań i jest podstawą sporządzenia bilansu, dlatego często zwane jest bilansem w ołówku lub bilansem próbnym. Zestawienie wykrywa następujące błędy księgowe: zaksięgowanie operacji tylko na jednym koncie, zaksięgowanie operacji na dwóch kontach, ale po tych samych stronach, zaksięgowanie różnych kwot na koncie, błędne zsumowanie obrotów konta oraz błędne ustalenie salda końcowego. Zestawienie jednak nie wykrywa następujących błędów: zaksięgowanie operacji na niewłaściwych kontach, wielokrotne zaksięgowanie operacji, pominięcie operacji oraz zaksięgowanie operacji po przeciwnych stronach niż należało. Układ zestawienia obrotów i sald zawiera w lewym górnym rogu nazwę jednostki oraz datę sporządzenia. Na środku znajduje się tytuł, a poniżej właściwa tabela.
Najwcześniej zaczęto wydobywać złoto w Egipcie. W skalistych górach między Nilem, a Morzem Czerwonym, oraz w dalekiej Nubii. Zajęto się formą kopalnictwa, co oznaczało, że wydobyto już całe złoto z piasków i wyschniętych koryt. W kopalniach egipskich pracowali jeńcy wojenni, niewolnicy i przestępcy. Starożytni władcy okrutnie odnosili się do nich. Wysłanie do kopalni równało się powolnemu konaniu w najgorszych warunkach. Pracujący tam ludzie nogi mieli skute łańcuchami, byli nadzy i często bici. Kierujący pracami mieli znakomite rozeznanie geologiczne. Skały z żyłami złota prażono, rozpalając na nich ogień. Potem zalewano wodą by umożliwić rozbijanie skał. Do najgłębszych podziemnych otworów zapędzano dzieci, które często wyciągano nieprzytomne lub uduszone. Kruszywo rozdrabniano do wielkości grochu, by następnie przemleć je w żarnach. Jego obróbką zajmowali się wyspecjalizowani niewolnicy. Egipcjanie już w III tysiącleciu p.n.e., znali sposoby topienia złota. Do wytwarzania ozdób ze złota używali zaś specjalnych narzędzi. Niedostatek złota uniemożliwiający wytwarzanie większej ilości monet, pogłębiła jeszcze starożytna tezauryzacja kruszcu. Była ona związana ze zwyczajami i wierzeniami. W Europie wierzenia nakazywały zaopatrzyć zmarłego we wszystkie rzeczy potrzebne mu do życia. Budowano, więc grobowce i piramidy, w których umieszczono olbrzymie ilości złota. Kruszec ten w starożytności był tezauryzowany w różnorodny sposób. Chowanie złota wraz ze zmarłym, powodowało, że było ono zupełnie nieprzydatne i sparaliżowane w bezruchu. Nie służyło ono celom ożywienia gospodarki, zwiększenia produkcji i przyśpieszenia postępu. Jeśli więc jakiś władca czy fałszerz puszczał w obieg niepełnowartościowe monety, to miał czynić więcej dobra niż zła. Tworzył, bowiem dodatkowa masę, tak wówczas potrzebnego pieniądza. Wzbogacając w ten sposób obieg przyczyniał się do pobudzenia produkcji i ożywienia handlu. W ten sposób rozwijała się produkcja i postęp.